piątek, 21 lipca 2017

SKIN79 ANIMAL MASK/ FOR ANGRY CAT

Cześć! Dzisiaj recenzja maski do twarzy firmy Skin79, wybrałam złego kota, jakoś najbardziej przypadł mi do gustu. ;) Maskę kupiłam w Douglasie za 15zł. Akurat trafiłam, że mieli dostępne wszystkie rodzaje bo kiedyś jak chciałam kupić wszystkie zostały wykupione. 
Maska zły kot jest silnie nawilżająca i kojąca, co bardzo mnie zadowoliło gdyż, po powrocie z wakacji moja skóra potrzebuje dużej dawki nawilżenia. Maska zawiera wyciąg z aloesu i drzewa herbacianego oraz błyskawicznie łagodzi podrażnienia. Wyciąg z winogron spowalnia procesy starzenia. 

PLUSY:
-intensywnie nawilża
-wygładza

- skóra twarzy jest miękka i delikatna w dotyku
-daje uczucie świeżości
-zabawny wygląd ;p

MINUSY:
-cena


MOJA OCENA: Maska zdecydowanie spełniła moje oczekiwania, jestem z niej bardzo zadowolona. Skóra twarzy była jak po wizycie u kosmetyczki, fajnie czasami sobie sprawić takie domowe spa. Buziaki!



25 komentarzy:

  1. Ja na twarzy to wolę w żaden sposób nie eksperymentować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie ma się czego bać, maseczka jest jak najbardziej bezpieczna. ;*

      Usuń
  2. Zaciekawiła mnie ta maska :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam tych masek, są trochę drogie :( Ale wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety cena nie jest zachęcająca. :)

      Usuń
  4. słodkie są te maski hehh <3
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wygląd tej maseczki, od razu twarz się cieszy na sam widok. Szkoda trochę, że za coś takiego trzeba tyle zapłacić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to właśnie jedyny minus, ale warta jest swojej ceny moim zdaniem. :)

      Usuń
  6. Jeszcze nie miałam żadnej maski w płatach :/ muszę ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasuje do ciebie uroczo w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie używałam tych masek ;) muszę w końcu wypróbować, bo już wiele dobrego na ich temat słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji stosować żadnej maski w płachcie :) Ty w tym 'złym' kocie wyglądasz bardzo uroczo :) Kiedyś muszę którąś przetestować, najbardziej kusi mnie Aqua Bomb z Garnier.
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie ta maska wygląda :p tez sie zawsze zastanawialam, czy by jej nie kupic ;p
    obserwujemy? pink--place.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Miło mi,jeśli zostawisz jakiś ślad po sobie. ;)

Odwdzięczam się za każdą obserwację, więc koniecznie daj znać, jeśli zaobserwujesz mojego bloga. :)